Szkoła Podstawowa nr 51 w Szczecinie

Szkoła Podstawowa nr 51 w Szczecinie

im. prof. Stanisława Helsztyńskiego

Pomagamy Fundacji Aktywnej Rehabilitacji

 

Niedzielny poranek i przedpołudnie 19 listopada wolontariuszki z oddziałów gimnazjalnych naszej szkoły spędziły na zajęciach regionalnych Fundacji Aktywnej Rehabilitacji, które odbyły się w hali sportowej Centrum Kształcenia Sportowego przy ulicy Rydla 49 w Szczecinie. Zajęcia te mają charakter rehabilitacyjno-ruchowy i przeznaczone są dla dzieci i młodzieży od 3 do 16 lat, poruszających się na wózkach inwalidzkich.

Fundacja Aktywnej Rehabilitacji to organizacja zajmująca się aktywizacją społeczną i zawodową osób niepełnosprawnych, ze szczególnym uwzględnieniem osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych, z upośledzeniem narządu ruchu.

FAR poprzez zajęcia rehabilitacyjno-ruchowe proponuje rzecz nietuzinkową: spotkania ukierunkowane na samodzielność i aktywność uczestników. Tu rodzice mogą zająć się sobą i swoimi problemami w trakcie zajęć przygotowanych specjalnie dla nich, zaś dzieci pozostawione pod opieką wykwalifikowanej kadry rozwijają swoją potrzebę działania, samodzielności i odrębności.

Zajęcia odbywają się w formie gier i zabaw ruchowych. W trakcie zabawy dzieci i młodzież ćwiczą: współzawodnictwo (z poszanowaniem zasad fair-play), współpracę w grupie, koordynację ruchową, szybkość, siłę, gibkość i wytrzymałość, utrzymywanie prawidłowej postawy ciała, integrację z rówieśnikami, także z tymi pełnosprawnymi.

Ola, Paulina, Bogusia, Ewa, Marika, Wiktoria, Roksana i Monika początkowo nieco onieśmielone sytuacją, dość szybko znalazły wspólny język z Anią, Mają, Miłoszem czy Radkiem – ich rówieśnikami, tak samo czującymi, mającymi podobne radości i zmartwienia, różniącymi się tylko sposobem poruszania się. Nawiązały się pierwsze znajomości. Dziewczęta bardzo dużo mogły się nauczyć od osób prowadzących zajęcia, zarówno dzięki ich życzliwości, tłumaczeniom, wyjaśnieniom, jak też obserwacji kadry w działaniu.

Co więcej, wolontariuszki mogły same doświadczyć przemieszczania się na wózkach inwalidzkich. Przekonały się, ile trudu, umiejętności i czasami determinacji kosztuje osobę poruszającą się na wózku inwalidzkim pokonanie zwykłego progu, lekkiego wzniesienia, pachołka lub atrapy torów tramwajowych. Jak trzeba do perfekcji opanować balans ciałem, aby wózek był nam posłuszny i bezpiecznie pokonał przeszkodę. Nie od razu wszystko nam wychodziło. Był lęk i obawa, konieczna asekuracja koleżanki. Ale dzięki temu lepiej zrozumiałyśmy, że zwykły próg, którego my – pełnosprawni nawet nie zauważamy, dla osoby na wózku może być poważną barierą architektoniczną, utrudniającą samodzielne funkcjonowanie. Ileż było radości i satysfakcji, kiedy dziewczęta mogły uczestniczyć w zawodach unihokeja. Ale poruszając się nieco inaczej, z pozycji osoby na wózku inwalidzkim. Zamierzamy jeszcze wrócić na zajęcia z FAR.

Janina Mirowska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.